Blisko Świętego

Okres wiosenny to czas pamięci o niezwykłym człowieku - Karolu Wojtyle, którego świat pokochał jako papieża Jana Pawła II.Przez niespełna 27 lat dawał lekcje miłości, pokory, odbywał prywatne spotkania z wiernymi, nie unikał żartów i bezpośrednich kontaktów. O wyjątkowych chwilach, spędzonych u boku Ojca Świętego z ks. Zbigniewem Irzykiem Dziekanem Dekanatu Jasło Wschód, proboszczem Kolegiackiej Parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle rozmawia Natalia Janowiec.

- Jakie osobiste wspomnienia ma ksiądz ze spotkań z Wielkim Papieżem Polakiem ?

- Muszę powiedzieć, że moje spotkania z Janem Pawłem II były przede wszystkim ogromnym błogosławieństwem. Ojca Świętego po raz pierwszy miałem okazję poznać w 1986 r., podczas parafialnej pielgrzymki do Rzymu. Wtedy pracowałem jako wikariusz w parafii Zarzecze k. Przeworska. Chwila ta miała wyjątkowy i niepowtarzalny charakter. Pierwsze słowo, wspólna rozmowa, a także pierwsze pamiątkowe zdjęcie z tak wielkim człowiekiem, mocno zapadły w mej pamięci. Później w czasie dalszej posługi duszpasterskiej, kilkukrotnie zetknąłem się z Janem Pawłem II. W Tarnowie 10 czerwca 1987r., kiedy wynosił na ołtarze naszą diecezjalną patronkę Karolinę Kózkównę, w Rzeszowie 2 czerwca 1991r., w Starym Sączu 16.06.1999r., uznając Kingę, węgierską klaryskę za świętą oraz Krośnie i Dukli 10 czerwca 1997 r., kiedy kanonizował bł. Jana. Udało mi się wtedy być wewnątrz świątyni. Przechodząc, witał się z każdym. Bez wątpienia każde z tych spotkań w znaczący sposób, wpłynęły również na moje kapłaństwo.

- Kiedy w 2000r. miasto Jasło przyznało Honorowe Obywatelstwo wielkiemu Papieżowi, ksiądz jako jeden z nielicznych miał okazję uczestniczyć w tym niezwykłym wydarzeniu. Czy było coś, co najbardziej zapisało się w sercu i pamięci księdza podczas tej chwili ?

- To było jedno z moich najważniejszych spotkań z Janem Pawłem II. Do Rzymu udałem się wraz z delegacją z Jasła, zawieść bullę dotyczącą uznania go jako Honorowego Obywatela Miasta Jasła. Papież już nie był mocny, bo to okres jego choroby i wydawało się, że nas nie przyjmie. Ale gdzieś w ostatnim momencie udało się jednak wejść na spotkanie. Ojciec Święty powitał nas w sali Konsystorskiej. Piękne, duże pomieszczenie, w którym przyjmowano niegdyś głowy koronowane. Miałem to szczęście, że mogłem ucałować rękę Papieża oraz bezpośrednio porozmawiać z nim. Niewątpliwie to było coś niesłychanego. Mogę powiedzieć, że to opatrzność Boża sprawiła.

- Dlaczego Jan Paweł II został uhonorowany tym tytułem ?

- Ponieważ był związany z naszym środowiskiem. Jako kardynał gościł w Jaśle, kiedy symbole Matki Bożej Częstochowskiej pielgrzymowały po naszej Ojczyźnie. Był wtedy w Farze, głosząc Słowo Boże oraz przekazując ramy i świece, bo tylko o takich symbolach Matka Boża wędrowała. Spotykaliśmy go także w Desznicy, Nowym Żmigrodzie. To wszystko było powodem, by uhonorować go tym tytułem. Honorowe Obywatelstwo Miasta Jasła przyjął z godnością, bardzo dziękował. Cieszył się, że o Nim pamiętamy, że jest ważnym.

- Spodziewał się ksiądz, że będzie miał okazję bliżej poznać świętego ?

- Nigdy się nie spodziewałem. Te chwile trudno jest przybrać w jakiekolwiek słowa. Po prostu bliskość z tym człowiekiem, bezpośredni kontakt były potężnym przeżyciem.

- Myśli ksiądz, że dziś św. Jan Paweł II z ,,Domu Ojca’’ spogląda na nas, pamięta o nas ?

- Jestem pewny, że tak. Z ,,Okna Ojca’’ błogosławi i wspiera każdego. Myślę, że możemy się również zwracać do niego w wielu życiowych sprawach, które poprzez ,,niebo’’ mogą zostać uregulowane.